sobota, 14 maja 2011

Po Wielkanocy...

 W mojej kuchni po Wielkanocy zostały już na dobre pomarańczowe ceramiczne kury. Wylepiłam je z szamotu i wypaliłam w temperaturze 1060 stopni.Dodają wiele uroku i są przydatne.

6 komentarzy:

Kalisz made pisze...

Ja też bym ich nie wysiedliła ze swojej kuchni :D

Babia Dolina pisze...

Aż szkoda, że Wielkanoc już minęła ;( Ślicznie by wyglądały wypełnione przepiórczymi jajkami...

Jomo pisze...

Gosiu serdecznie witam, jestem TU u Ciebie pierwszy raz i chciałam Ci napisać, że wspaniałości tworzysz. Kurki, talerze po prostu mnie zachwyciły.
Moc serdeczności posyłam i zapraszam :)

joie... pisze...

Świetne te kurki... Sama chętnie ugościłabym taką w swojej kuchni:)

ABOKU - Agnieszka pisze...

Jakie piękne kurko - talerzyki. Zachwycajace masz prace a te kurki są nieziemskie.

danka pisze...

ojej jakie kurki cudne naprawde ciesza oczy