niedziela, 19 lutego 2012

Tajemnicze przyjaciółki

Moje damy w kapeluszach nabrały nowych kolorów. Proces powstawania ceramiki jest długotrwały, więc pokazuję je dopiero teraz. W blasku złapanych zimowych promieni słonecznych wyglądają tajemniczo...

Pracę, którą prezentuję poniżej /2 zdjęcia/ "DAMA W KAPELUSZU Z RÓŻAMI" z blond włosami zgłaszam na wyzwanie "Dama" w Romantycznym Zakątku.



A to już inna aranżacja przyjaciółek, które się "polubiły". Mniej słoneczna.


"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." /Antoine de Saint-Exupery/


czwartek, 9 lutego 2012

Futerkowa ceramika


Ulepiłam mojego domowego kota. Mimo odmiennego kolorytu jest do niego podobny. To ulepianie go było niesamowitą frajdą. Do szkliwienia użyłam nowego szkliwa - czerwień Kwiat maku. Wąsiki z drutu dokleję chyba niebawem.


"Nie istnieją koty zwyczajne" /Colette/

"Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem" /Théophile Gauthier/

JA CHYBA ZDOBYŁAM... TAK MYŚLĘ...

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Niepokorna misa


Z tęsknoty za nieobecnym, białym puchem nieposzkliwiona jeszcze misa i białe serducha.
Zmieniłam też trochę szaty bloga...

piątek, 30 grudnia 2011

Wspomnienie


W tym tygodniu z nostalgią oglądałam albumy zdjęć. Znalazłam kilka zapomnianych fotek...

Te anioły nie mieszkają już ze mną. Zostały prezentami.

Jest ich znacznie więcej...

środa, 28 grudnia 2011

Moda na gliniane guziki





Na przestrzeni lat guziki jak każda inna część ubioru, miały swoje mody. Ich wartość musiała odpowiadać wartości ubioru, a ta pozycji społecznej właściciela.
Guziki spełniają też podwójna rolę: ozdobnika i zapięcia.
I dlatego ciągle modyfikujemy ich kształty, mieszamy koloryty aby pospolity guzik stał się niepowtarzalny oraz szalenie ozdobny. Jak biżuteria ...
I niekoniecznie służył do zapinania czegoś, jak każe historia...

Kolekcjonowanie różnego rodzaju guzików określamy słowem Filobutonistyka.

piątek, 23 grudnia 2011

Za oknem biało, a w moim domku tak...

Jadalne pierniczki pieczone i ozdabiane razem z moimi dziećmi są ozdobą stołu i mają niepowtarzalny smak.
W otoczeniu dekoracji świątecznych, postaram się nabrać dystansu do tego co dzieje się wokół.
/jak radzi Jomo/

niedziela, 11 grudnia 2011

Nowe szaty damy w kapeluszu


Wyszła nie do końca tak jak chciałam. Nowe szkliwo pokazało swoje możliwości.
Zaskoczyło mnie pozytywnie. "Strojnisia" wygląda świetnie - jak wystrojona dama.


niedziela, 4 grudnia 2011

Strojnisie



"Kobieta po prostu widzi rzeczy, których mężczyźni nie są w stanie zauważyć."
/Paulo Coelho/

czwartek, 24 listopada 2011

Próbując efekt szkliw...

Czerwona broszka:

Pierniczkowe serca na choinkę:


Na koniec prezentacja jednej na razie damy w kapeluszu w różnych odcieniach brązu:



wtorek, 8 listopada 2011

Kiedy kobieta zakłada kapelusz...


W listopadzie, kiedy jest zimno - Banalne.

Gdy chce wyglądać zjawiskowo i być bardziej pewna siebie - Tajemnicze, gustowne.

Kiedy chciałaby się ukryć przed światem - Nikt nawet tego nie zauważy...

Bo kobieta w kapeluszu zawsze intryguje...
. Chce przyciągnąć spojrzenia, albo ustrzec się złych spojrzeń. Chce wyglądać wyjątkowo.
Kapelusz jest wyrazem nastroju, fantazji i ogromnej indywidualności. Na szerokie ronda pozwalają sobie kobiety dumne, skryte i tajemnicze...
Szkoda, że kapelusze wychodzą z mody.


Stęskniłam się za blogowym światem.
Moje "gliniaki" wylepiłam miesiąc temu i są jeszcze nie dokończone. Sam proces ich wyrobu jest niestety długotrwały, więc nie chciałam dłużej zwlekać z ich pokazaniem. Jeszcze czeka je "koloryzacja" i ponowny pobyt w cieplutkim piecu. Czy będą intrygujące i tajemnicze? Zobaczymy.





niedziela, 9 października 2011

Zainspirowana jesiennym lasem

W moim ogrodzie zasiedlił się niedbale wylepiony gliniany grzyb.




Na razie jest samotny. Nie mam pojęcia też, gdzie będzie jego stałe miejsce...
A może znajdę inne...
PS. Grzyb jest okazały /wysokość 32 cm/. Prawdziwy okaz z gatunku Morchella osiąga wysokość do 20 cm.

środa, 14 września 2011

Zapraszam na wirtualną kawę...

Zaparzcie aromatyczną kawę i przy moim starym, glinianym "kawowym talerzyku" zapraszam do lektury postu "Splatana symbolika maku...", który pojawił się /nie wiem czemu/ bardzo opóźniony w aktualizacji mojego bloga u Was. Publikowałam go ze 4 razy i użyłam w końcu małej sztuczki.

poniedziałek, 5 września 2011

Splątana symbolika maku w pigułce...
Czyli post inny niż wszystkie

Wylepiałam je starannie. Zostały dwukrotnie wypalone w celu uzyskania mocnej czerwieni. Z zewnątrz są brązowe. W moich makowych miskach starałam się zatrzymać ulotną urodę kwiatów. Kruchość płatków, kruchość życia... w twardej po wypale glinie


Przez wieki ludzie tworzyli język kwiatów, który określał, co dany kwiat symbolizuje.

Mak symbolizuje noc, zapomnienie, niewiedzę, sen, marzenie senne, letarg, obojętność, ciszę... lenistwo, narkotyk, odurzenie, upojenie... oczarowanie, zmartwychwstanie; czystość, brak zapachu, kosmetyk, plotkę, niezgodę, nieszczęście, przelotną przyjemność, pociechę, wzmocnienie, flirt, miłość, krew, lato, płodność, urodzaj, mnóstwo, drobiazg. Wiele tego jak na tak delikatny, piękny i kruchy kwiat.
Mak — przelotna przyjemność. „Lecz przyjemności są jak zrywane maki: chwytasz kwiat, a płatki spadają.”
Mak — cisza. Cisza jak makiem zasiał.
Mak - jedyny kwiat bez zapachu. /Zapach stworzyła w perfumach firma Kenzo. Kropiłam się kiedyś nimi. Piękny zapach./

Mimo swej delikatności mak przejawia się w symbolistyce jako noc, zapomnienie czy obojętność.
Maki kwitną w wielu barwach. Czerwony mak — pociecha. Purpurowy mak — wybryk, wyskok, eksces; fantazja, zmartwychwstanie. Pstry mak — flirt, zaloty. Biały mak — sen, zapomnienie.
/Informacje zaczerpnięte ze strony http://www.symbolizm.obrazy-olejne.org/symbol-mak/519//

Ta rozpiętość poprzeplatana różnorodnością i niemalże prawie przeciwstawnymi stanami duszy wdarła się również do mego życia. Nie mogłam zebrać splątanych myśli przez miesiąc. Nie byłam w stanie napisać posta. Towarzyszyły mi różne emocje...
Zagubienie, niewiedza, samotność, ogromna bezsilność, radość, bezsenność...
Na stronie poświęconej energii kwiatów przeczytałam, że mak pomaga lepiej radzić sobie z problemami życia codziennego. Makowe prace w domu więc pozostaną.

Zainspirowały mnie prace /w kolejności/: miska ceramika Arka Szweda, umywalka Clarka Sorensena i plastikowe miski firmy Fide.
Kiedy moje myśli w pełni się rozplączą a moje palce będą mogły zebrać się i coś nowego ulepić. Nie wiem...

wtorek, 2 sierpnia 2011

czwartek, 28 lipca 2011

Morskie klimaty

Tak wyglądają razem...
Ciekawostka: Zwiedzałam Katedrę La Seu w Palma de Mallorca. Jest przepiękna, a w środku - dech zapiera. Budowano ją od XIV do XVI w. Antonio Gaudi stworzył w prezbiterium ceramiczną mozaikę przedstawiająca życie z głębin morza. Jest to widok niesamowity. Tu prezentuję tylko niewielki jej fragment.
Katedra ta została zbudowana najbliżej brzegu morskiego i dlatego kiedyś fale morskie oblewały jej mury. Teraz oddziela je solidna grobla i sztuczne jezioro otoczone palmami.

wtorek, 26 lipca 2011

Wyróżnienie

Dziewczyny z haftytiny i z Aleja 57 zrobiły mi dużą niespodziankę przyznając wyróżnienie "One lovely blog award". Bardzo Wam dziękuję! Jest mi niezmiernie miło! A ponieważ jestem w blogowym świecie niedługo - przystępuję do zabawy. Przekazuję dalej to piękne wyróżnienie 2 osobom, ponieważ inni - których podziwiam już je otrzymali wcześniej. Nie chcę się powtarzać:

Do Galerii Przemian
Do Jomo

Co muszą zrobić nominowane osoby?
- Umieścić podziękowanie i link do blogera, który przyznał Tobie nagrodę.
- Skopiować i wkleić logo na swoim blogu.
- Napisać o sobie 7 rzeczy.
- Nominować 16 innych blogerów (nie można nominować blogera, który Wam przyznał nagrodę) - Ja wybrałam 2.
- Napisać im komentarz, by dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji :)
O mnie:
1-7 Latem lubię objadać się lodami, najczęściej czekoladowymi. W tym roku jestem uzależniona również od smakowitej sałaty rukoli - mojego niedawnego odkrycia...
Latem uwielbiam słońce, świeże powietrze, zabawy z kotem, jazdę na rowerze, pływanie i leniwie płynący czas...

niedziela, 24 lipca 2011

Ryba modelka

Nowa rybka na razie pozowała do zdjęć w świetle lampy błyskowej lub promieni słońca/ i już niedługo dołączy do łazienkowej ławicy.
A teraz mała ciekawostka...
Tak wyglądała po procesie szkliwienia, przed włożeniem do pieca.
Lubię ten czas niecierpliwego oczekiwania na efekty pracy. Czasami zaskakują...

sobota, 9 lipca 2011

Anielski kolaż

Zastanawiałam się, jak zaprezentować moje niektóre losowo wybrane stojące anioły.
I wpadłam na taki pomysł z sentymentu... do starych wakacyjnych czasów. Czasów wysyłania i dostawania pięknych wakacyjnych widokówek z pozdrowieniami. Teraz docierają tylko czasami sms-y. /A w skrzynce znajdujemy głównie reklamy/.
Niech to będzie więc kartka z życzeniami ciepłych, pełnych weny twórczej wakacji dla tych, co tu zaglądają..

środa, 6 lipca 2011

Wygrane candy... Nowa pasja???

Dziś zapukał listonosz i wręczył mi paczuszkę od Cyber Julki. Wygrałam u niej candy.
Po wyjęciu prezencików oniemiałam. Wszystko było tak misternie i dokładnie wykonane. Miałam wrażenie, że to haft maszynowy. Zrobiłam szybko zdjęcie, ale zapomniałam o igłach. Wieczorem tam na pewno zamieszkają.
Oczywiście trafiły mi się jeszcze hafciarskie "przydasie" /piękne w tęczowych kolorach muliny, guziczki.../, a moja córka po obejrzeniu tego wszystkiego zachwyciła się i zapowiedziała, że zabiera się za haft krzyżykowy.
Nowa pasja mojej córki??? Zobaczymy...
P.S. Gdzie możemy znaleźć szybko wzory do wyhaftowania kota?